in List motywacyjny

List motywacyjny – perspektywa pracodawcy

Na forum.gazeta.pl znalazlem następujące wpisy (nieznacznie je zredagowałem na potrzeby wpisu):

Wypowiedź 1

„Jestem pracodawcą i przyznaję: nikomu nie chce czytać się listów motywacyjnych, ale są one potrzebne. Po pierwsze to pierwsza weryfikacja kandydata. CV każdy ma, a list motywacyjny trzeba napisać i przygotować pod konkretnego pracodawcę chociażby wpisując nazwę i adres pracodawcy a tu musisz się już trochę wysilić. Jak pokazuje moje doświadczenie, to co najmniej 50% osób nie przysyła listu motywacyjnego mimo tego, że ja chcę go dostać. Więc były już takie nabory, że tych ofert bez listów motywacyjnych w ogóle nie otwierałem. CV jest bardzo ważne i na jego podstawie wyrabia się pierwsze wrażenie. List motywacyjny czytam dopiero wtedy, jak zainteresuje mnie kandydat/kandydatka.”

Wypowiedź 2

„Wysyłam ostatnio znów aplikacje do pracy. Dostaję raport otwarcia pliku *.doc z moim listem motywacyjnym i cv. Ciekawostka: cv czyta ok 75% szukających pracownika, list motywacyjny ok 8%. Wniosek? W cv musisz się sprzedać, bo niemal nikomu nie chce się czytać listów.”

Wypowiedź 3

”Wypowiem się jako szef działu merytorycznego który mniej więcej ra z na rok robi nabór i przeprowadza rekrutację własnymi siłami. Celem jest znalezienie kandytata możliwie najlepszego merytorycznie i najbardziej zmotywowanego za jak najniższą stawkę. Przychodzi średnio ponad 100 ofert. Wybieram około 20 na rozmowy. Listów motywacyjnych nie czytam – nie mam czasu (nie wymagam w ogłoszeniu ale wszyscy przysyłają)”
cover letter

Komentarz

  • Oczywiście nie można tych przypadków uogólniać i twierdzić, iż jest tak ze wszystkimi pracodawcami, jednak należy przyjąć, że nasz list może nie zostać przeczytany. Takie założenie jest zgodne z podejściem propagowanym na cvnet tzn. z przyjmowaniem perspektywy pracodawcy.
  • Kluczowe jest CV, czyli dokument podsumowujący nasze doświadczenie, kwalifikacje oraz umiejętności – przedstawiający naszą ofertę.
  • Nie możemy oczekiwać, iż przy słabym CV nasz bardzo dobry list motywacyjny otworzy nam drzwi do spotkania. Trzeba przyjąć, że pracodawca chce jak najmniejszym kosztem czasu i wysiłku podjąć decyzję, kogo zaprosić na interview, a my musimy mu w tym pomóc, a nie dokładać dodatkowej pracy.

Wnioski

Wnioski nasuwają się same i wydają się być oczywiste:

  • Pamiętajmy, że najważniejszym dokumentem jest CV, a nie list.
  • List powinien być krótki, przejrzysty i komunikatywny, czyli dający łatwo skanować się wzrokiem, podobnie jak CV.
  • Gdy odpowiadamy na ogłoszenie, w miarę możliwości odnośmy się do wymagań.

Więcej o listach motywacyjnych na cvnet

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  1. Zgadzam sie z Michelem w 100%. Chcialabym zobaczyc chociazby jednego rekrutera ktory czyta wszystkie listy motywacyjne. No way, nie ma takiej opcji i o to bylabym sie w stanie zalozyc. To co odpowiadaja rekruterzy?

    View Comment
    • Magda!

      Sorry, ale w natłoku wszelkich zajęć jeszcze nie zacząłem pytać rekruterów.

      Podobnie, jak Ty i Michał nie przypuszczam, aby rekruterzy czytali wszystkie listy. Dużo zależy od kontekstu tzn. czy aplikacje spływają w dużej liczbie w odopowiedzi na ogłoszenia, czy kandydat z własnej inicjatywy się kontaktuje.

      Anyway, bezpiecznie możemy założyć, że nasz list nie zostanie przeczytany, a nasze CV w pierszej kolejności jedynie przeskanowane wzrokiem.

      Pozdrawiam serdecznie!

      View Comment
  2. Nie rozumiem idei przyświecającej listom motywacyjnym. Są kompletnie bez sensu. Bo piszemy tam:
    – że znaleźliśmy ogłoszenie – tylko po co o tym pisać?
    – pokazujemy, że pasujemy na stanowisko, chwalimy samego siebie – no ale kto będzie robił inaczej?
    – pokazujemy, że mamy umiejętności na konkretne stanowisko – co widać również w CV.
    – „jestem osobą ambitną, lubiącą wyzwania, chętnie się uczę” – no oczywiście, że jesteś. Tak jak pracodawca to, oczywiście, lider w branży, szuka ekspertów do młodego i dynamicznego zespołu, a w firmie wykorzystuje tylko najlepsze i najnowocześniejsze technologie… Co za bzdury.
    – piszemy, że do listu załączamy CV – bo rekruter na pewno nie zauważył drugiego załącznika w mailu,
    – gorąco liczymy na możliwość spotkania – tylko po co o tym pisać, jest to oczywiste i wynika z faktu wysyłania samej aplikacji?

    View Comment
    • Dzieki Michal za komentarz. Sam czasem również się zastanawiam nad sensownością dołączania listu motywacyjnego. Popytam swoich znajomych rekruterów o tą kwestię.

      pozdrawiam!

      View Comment